Jak bardzo nie lubisz swojej pracy?

Mój umysł jest najbardziej lotny o poranku. Czas zaraz po obudzeniu jest zatem dla mnie najlepszym momentem, aby usiąść przy klawiaturze i podzielić się z Wami tym, co siedzi mi w głowie. Nie tworzę wpisów z wyprzedzeniem. Wszystko, co tutaj czytacie to moje aktualne, gorące myśli. W sobotę i niedzielę lubię pospać odrobinę dłużej, dlatego weekendowe posty będą pojawiały się nie o 7, tak jak ma to miejsce od poniedziałku do piątku, ale o 9. Większość z Was i tak nie przeczyta ich o 7. Kiedyś musicie się wysypiać 🙂 „Tabletka na życie” to nowy blog – potrzeba czasu, aby jego forma okrzepła.

Do rzeczy…

Pracuję w wielkim zakładzie, co daje mi lepszą możliwość obserwowania różnych osób i ich zachowań. Lubię przyglądać się ludziom, patrzeć na ich wyraz twarzy, ich gesty, słuchać tego, co mówią i w jaki sposób to mówią, a następnie wyciągać z tego jakieś konkretne wnioski. Od razu jednak zaznaczę, że nie jestem typem pana w autobusie, który gapi się na ludzi, aż ich przechodzi niemiły dreszcz 😉 Robię to bardzo dyskretnie, ponieważ nie chcę nikogo szpiegować, lecz się czegoś nauczyć.

Doskonale wiecie, czym różni się piątkowe popołudnie od zwykłego popołudnia. Przyjrzyjcie się ludziom wychodzącym z zakładu pracy i rozpoczynającym weekend. Tylko popatrzcie na te uśmiechnięte twarze, posłuchajcie radosnych rozmów. Ma się czasami wrażenie, że niektórzy mieliby ochotę biec w podskokach.

Zapytani o to, czy lubimy naszą pracę, czasami mówimy szczerze, a czasami lubimy się oszukiwać. Słuchając ludzi wokół dochodzę do wniosku, że ludzie niechętnie chodzą do pracy. Istnieją oczywiście szczęśliwe jednostki, dla których życie zawodowe jest źródłem spełnienia i przyjemności, jednak musimy przyznać, że to raczej pewien niewielki procent populacji. Ja sam przeszedłem od stanu niechęci w stosunku do moich zawodowych obowiązków do stanu, w którym jestem teraz, kiedy to mogę powiedzieć, że lubię swoją pracę. Był to proces filozoficznej przemiany, który mam nadzieję opisać na łamach tego bloga.

group of people raising right hand
Photo by rawpixel.com on Pexels.com

Przywołajcie w myślach opisany przeze mnie powyżej obraz wychodzących z pracy ludzi. Uśmiech, energiczne ruchy, żarty. Coś Wam to przypomina? Mi owszem. Podobnie zachowują się dzieci wybiegające w piątek ze szkoły. Różnica jest taka, że dzieci są bardziej spontaniczne i… szczere.

Dzieciom łatwiej się przyznać, że nie lubią szkoły. To nie ich wybór, że tam są. Rodzice, a właściwie prawo o tym zadecydowało. W przypadku pracy jest inaczej. Zawód i miejsce pracy to coś, co mniej lub bardziej świadomie każdy z nas wybrał sam. Kiedy zapytasz statystycznego dzieciaka, czy lubi chodzić do szkoły, odpowie śmiało, że nie lubi. Inaczej sprawy się mają w przypadku dorosłych. Nasza wrodzona próżność nie pozwala nam przyznać się do tego, że nie jesteśmy zadowoleni z naszych własnych wyborów.

Dlatego lubimy się oszukiwać. Nawet kiedy jesteśmy niezadowoleni z naszej pracy, sytuacji materialnej czy związku, wmawiamy sobie, że wszystko jest ok, choć podświadomie wiemy, że to nieprawda. Zagłuszamy własne myśli. Nasze zachowanie zawsze zdradza jednak prawdę.

Jeżeli rano jesteś zaspany (nawet jeśli spałeś dobrze w nocy), czujesz się ociężały i przybity, a kiedy wybija godzina zakończenia pracy, odzyskujesz energię i chęci do życia, to zadaj sobie pytanie, czy naprawdę lubisz swoją pracę. Jeżeli w piątek Twój duch czuje się jak pies zerwany z łańcucha, któremu wreszcie pozwolono swobodnie pobiegać, to co to oznacza?

Taki stan rzeczy można zmienić. Będziemy się nad tym zastanawiać w przyszłym tygodniu. Tymczasem życzę Wam udanego, radosnego weekendu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s