Chorobliwy brak czasu

Lubię czytać stare książki lub takie, które opowiadają o minionych epokach. Zastanawiam się, jak żyli wtedy ludzie, jak wyglądała ich codzienność. Tym, co rzuca mi się w oczy jest fakt, że czas płyną dla nich wolniej. Wygląda na to, że nie jest to jedynie fikcja literacka, ponieważ moi dziadkowie, którzy urodzili się jeszcze przed II wojną światową, potwierdzają to.

Cywilizacja dała nam wiele udogodnień. Mamy wodę w kranie. Nie musimy po nią każdorazowo iść do studni i podgrzewać na kuchni węglowej. A przecież w tej kuchni również trzeba było napalić. Teraz mamy gazowe i elektryczne kuchenki. Dysponujemy również kuchenkami mikrofalowymi i czajnikami elektrycznymi. Pierzemy w pralkach automatycznych, nie zaś nad rzeką lub misce. Nie musimy prać dziecięcych pieluch, ponieważ mamy pampersy.

W pracy nie musimy liczyć na liczydle, bo ma do tego kalkulator i komputer. Moi starsi współpracownicy obliczali logarytmy za pomocą specjalnego suwaka. Rysowali projekty na kartce papieru za pomocą ołówka, linijki i krzywików.
Kontaktowaliśmy się że sobą za pomocą listów i stacjonarnych telefonów, których nie można było zabrać ze sobą do kieszeni. Umawiając się na spotkanie, mieliśmy świadomość, że nie będzie można go odwołać godzinę przed czasem. Nie mogliśmy też zatelefonować, że niestety spóźnimy się pół godziny.

Tutaj dochodzimy do sedna problemu. Zwłaszcza ostatni przykład pokazuje nam, że ludzie dawnych czasów byli lepiej zorganizowani. Potrafili sprawniej zarządzać swoim czasem. Ich codzienne zajęcia były skrupulatnie planowane.

aerial photography of cars on road intersection
Photo by Joey Lu on Pexels.com

Dzisiaj żyjemy w gorączce pośpiechu. Z relacji dziadków i innych ludzi ich pokolenia wiemy, że kiedyś mówiło się „nie mam czasu” zdecydowanie rzadziej niż obecnie. Pralka automatyczna nie sprawiła, że mamy więcej czasu. Kiedy się pojawiła, życie przyspieszyło po prostu jeszcze bardziej. Kolejne udogodnienia również nic w tym względzie nie zmienią.

Problem tkwi w złej organizacji i uzależnieniu od pośpiechu. To jest możliwe, by zwolnić tempo. Każdy z nas zna na pewno kogoś, kto godzi ze sobą wiele zajęć. Zastanawiamy się, jak to jest możliwe. Przecież doba dla tej osoby jest taka sama, jak dla nas.

Postawiliśmy diagnozę. W kolejnych wpisach zastanowimy się, jak można sobie z tym poradzić. Da się, zaręczam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s