Posty o poście

Praktyka okresowej ascezy jest starsza niż Kościół Katolicki. Jest tak stara jak ludzka duchowość. Zapraszam Cię do przeżywania ze mną czterdziestodniowego okresu badania i poprawy siebie. Dzisiaj jest Środa Popielcowa.

#1 Posty o poście

Czy post jest katolicki?

Wielki Post w katolicyzmie zaczyna w tzw. Środę Popielcową, która w tym roku wypada dokładnie dzisiaj tj. 26 lutego, a kończy się w Wielki Czwartek. Jest to okres pracy nad sobą, ćwiczenia wstrzemięźliwości i nakładania na siebie ograniczeń w celu przygotowania się na godne obchodzenie Świąt Wielkanocnych.

W Polsce post jest jednoznacznie kojarzony z religią, co niektórych skutecznie odstręcza od tej praktyki. Jednak to nie katolicyzm wymyślił post. Kościół inspirował się w tej kwestii pitagoreizmem, a ten z kolei wziął tę praktykę z Egiptu.

Tradycja duchowa większej części Europy ma swoje korzenie w Egipcie. Stamtąd pochodził Mojżesz, o którym w Biblii czytamy, że był zaznajomiony z całą mądrością Egiptu. Na tradycji judaistycznej opierał swoją naukę Jezus z Nazaretu, o którym czytamy, że przed rozpoczęciem publicznej służby jako nauczyciel, pościł w osamotnieniu przez czterdzieści dni na pustyni.

Asceza jako narzędzie zdobywania wzglądu w tajemnice swojego serca i sekrety wszechświata znana była również w mitologii pogańskiej. Nordycki Bóg Odyn z własnej woli zawisł na drzewie Yggdrasil na dziewięć dni, przebity własną włócznią, w wyniku czego zdobył wiedzę magiczną i posiadł znajomość pisma runicznego.

Muzułmanie co roku czczą święty miesiąc Ramadan. W tym czasie za dnia wstrzymują się od jedzenia i picia. Poddają się także wielu rygorystycznym ograniczeniom.

Post był znany również w Indiach od niepamiętnych czasów. Epos Mahabharata zawiera setki opowieści o tym, jak wyrzeczenie doprowadziło ludzi do wyniesienia się ponad człowieczeństwo. Dzięki ascezie bramini posiedli nadludzkie umiejętności.

Wyrzeczenie się tego, co dobre

Post jest praktyką okresową. Może trwać dzień, tydzień czy miesiąc. Post nie musi koniecznie polegać na rezygnacji z przyjmowania posiłków. Możemy wyznaczyć sobie okres, w którym będziemy się wstrzymywać od jedzenia słodyczy lub innych ulubionych potraw, oglądania telewizji, przeglądania internetu, itp.

Należy pamiętać, że to, z czego rezygnujemy w okresie postu, nie jest złe. Od tego co złe powinniśmy się się trzymać z dala zawsze. Post to wyrzeczenie się rzeczy dobrych po to, aby sięgnąć po rzeczy lepsze.

Rozrywka jest dobra. Jedzenie jest dobre. W okresie postu odstawiamy jednak to wszystko na bok po to, aby zając się pracą nad swoimi słabościami, zastanowić się nad swoim życiem, kultywować charakter i praktykować cnotę. Pozbywamy się zbędnego balastu, oczyszczamy się z rzeczy powszednich, aby zwrócić się w stronę spraw wiecznych.

Mój Wielki Post

Przy różnych okazjach powtarzam swoim czytelnikom i słuchaczom, że nie jestem katolikiem. Wierzę w Boga, jednak moje wierzenia trudno zdefiniować w kilku słowach, a jeszcze trudniej opatrzyć konkretną etykietą. Podkreślam, że nie jestem katolikiem między innymi po to, aby pokazać, że można być niekatolikiem i równocześnie czerpać z tradycji duchowej Kościoła. Chcę pokazać, że należy mieć otwarty umysł.

Decyzję o tym, że wykorzystam okres Wielkiego Postu do pracy nad sobą podjąłem właściwie dzisiaj. Nie uważam, że potrzebujemy określonych z góry ram czasowych, aby praktykować ascezę. Możemy to robić kiedykolwiek. Ostatnio spotkało mnie jednak kilka wydarzeń, które kazały mi się zatrzymać i zastanowić nad swoim życiem. Jednocześnie zbliżał się początek Wielkiego Postu. Po prostu ciekawy splot okoliczności.

Potrzebuję odpocząć. Chcę czasowo zrezygnować z kilku zadań, których się podjąłem. Czuję, że zapanował nieład. Pragnę odrzucić od siebie powszednie rzeczy, mieć więcej czasu dla siebie, zajrzeć do wewnątrz, oddać się kontemplacji, popracować nad sobą, zadumać się nad światem, przemyśleć wiele spraw, ćwiczyć charakter.

Postanowiłem przez czterdzieści dni o poranku poświęcić więcej czasu na kontemplację. Przez czterdzieści dni nie wdaję się w żadne spory. Przez czterdzieści dni mam ściśle ograniczony czas na Internet. Przez czterdzieści dni wystrzegam się mówienia ponad to, co konieczne. Przez czterdzieści dni więcej słucham. Resztę moich postanowień zachowam dla siebie.

Nie ma dla mnie nic bardziej niemęskiego niż nieopanowanie. Nie było w historii ani jednego wielkiego człowieka, który nie praktykował by wyrzeczenia. W czasach konsumpcji trzeba wracać do starych dobrych tradycji i praktyk.

Będę tutaj starał się codziennie, aż do niedzieli 5 kwietnia, publikować „Posty o poście”. Jeżeli masz ochotę uczestniczyć w tym razem ze mną, zapraszam Cię do rozmowy w komentarzach lub w wiadomościach prywatnych. O rzeczach ważnych chcę przez te czterdzieści dni słuchać jak najwięcej.

Jedna uwaga do wpisu “Posty o poście

  1. Bardzo Ci dziekuję za ten post ( w dwojakim znaczeniu). Zainspirowałeś mnie do podjęcia swojego własnego. Trzeba wyrzec się rzeczy dobrych, by sięgnąć po lepsze 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s