Słuchaj w milczeniu

Słuchanie (lub czytanie) czyjejś wypowiedzi ze spokojem i bez oceniania jest w dzisiejszych czasach coraz rzadziej spotykaną umiejętnością. Budzą się wtedy nasze uprzedzenia, które zamykają nas na drugiego człowieka.

#2 Posty o poście

Cytat z Arystotelesa

Podczas przeglądania internetu natrafiłem kiedyś na grafikę zawierającą następujące słowa:

Cechą wykształconego umysłu jest umiejętność rozważania myśli, z którymi się nie zgadzamy.

Cytat ten przypisywany jest Arystotelesowi i podobno znajduje się w jego dzielę pt. „Metafizyka”. Czytałem tę księgę, ale nie pamiętam tego cytatu. To, że nie pamiętam, nie oznacza, że tych słów tam nie ma. Może są, może nie. A jeżeli ich tam nie ma? Mamy wtedy odrzucić zawartą w nich mądrość? Absolutnie nie.

Pomyślmy o tym przez chwilę. Czy zacytowana przeze mnie myśl jest prawdziwa? Moim zdaniem tak. Prawdziwy mędrzec umie pilnie słuchać. Im bardziej ktoś jest wykształcony, tym więcej ma pokory wobec innych, nawet jeżeli przedstawiają stanowisko, które jest mu obce i wydaje się absurdalne. Mędrzec wysłucha do końca i rzetelni przeanalizuje to, co usłyszał.

Ubolewam nad tym, jak wiele pojawia się w Internecie cytatów, które są mylnie przypisywane znanym osobom. Taki zabieg ma chyba na celu uwiarygodnić jakąś myśl. „Skoro powiedział to Einstein, to od razu mądrzej brzmi”.

Uprzedzenia

Tutaj pojawia się temat uprzedzeń. Wielu ludzi ma skłonność do łatwego przyjmowania myśli pochodzących z ust (lub spod pióra) uznanych autorytetów. Z drugiej strony, często odruchowo odrzucamy jakąś opinię tylko dlatego, że wyraził ją ktoś, kogo nie lubimy.

Mamy ugruntowany światopogląd i bardzo się z tego cieszymy. Wykonaliśmy jakąś tam pracę intelektualną i teraz już wiemy, co mamy myśleć na temat właściwie każdej sprawy, zjawiska i osoby. Tak jest nam wygodnie. Spośród wszystkich trudnych czynności ludzie najbardziej unikają myślenia.

Ktoś zaczyna coś mówić. Po kilku zdaniach oceniamy, do jakiej szufladki w naszej głowie możemy go przyporządkować. Nie musi nawet kończyć, my i tak już wszystko wiemy. Coś Ci to przypomina? Bo mnie tak. Przypomina mi to moje zachowanie sprzed wielu lat, zanim zacząłem nad tym pracować.

Postępując w ten sposób, zamykamy się na świat. Jeżeli słuchamy jedynie tego, z czym się zgadzamy, to raczej nie dowiemy się o świecie niczego nowego. Jeśli unikamy „obcych” treści to należy zastanowić się także nad tym, czy oby na pewno opieramy nasze poglądy na solidnych podstawach. Jeśli rzeczywiście zbadałem dane zagadnienie, nie powinienem się bać odmiennego zdania – mogę zawsze spokojnie je odrzucić lub też może mnie ono ubogacić.

Mój wniosek na okres Wielkiego Postu

Nie ukrywam, że czasami irytuje mnie to, co słyszę lub czytam. Nie mogę się nadziwić, jakim cudem ktoś wierzy w coś takiego lub też jak doszedł do tak absurdalnych wniosków. Jaki jednak sens ma gniewanie się na ludzi? Żadnego.

Jeżeli mi na kimś zależy, mogę z tym kimś porozmawiać. Jeżeli jest to obca mi osoba, to raczej daremne jest podejmowanie prób wpłynięcia na nią. Jeżeli pragnę polemizować, powinienem umieć zrobić to bez emocji, spokojnie i z szacunkiem. Gniew to domena słabych i zakompleksionych ludzi, a ja nie chcę należeć to takiego grona.

W okresie Wielkiego Postu postanowiłem w ogóle nie wdawać się w żadne polemiki. To pomoże mi nabrać dystansu i nauczyć się więcej słuchać, a mniej mówić. Wstrzymując się od jakiejkolwiek reakcji, daję sobie czas na to, żeby zrozumieć, jakie są moje motywacje, kiedy podejmuję dyskusję. Jakie towarzyszą mi wtedy myśli? Skąd te myśli pochodzą? Do czego prowadzą? Kiedy to w pełni zrozumiem, będę lepszym rozmówcą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s