Wszystkożerny konsument treści

Coraz więcej osób korzysta z mediów społecznościowych. Prawie każdy z użytkowników coś w nich publikuje. Większość czyta wszystko jak leci, nie filtrując treści. Kim są wszystkożerni zjadacze śmieci?

#8 Posty o poście

Informacja kiedyś a dzisiaj

Mam w domu przedruki starych gazet z lat 1939-1946. Dostałem tę kolekcję od kolegi mojego dziadka. Przez lata leżały w szafce, włożone w pudełko, aby się nie kurzyły. W tamtym roku podczas robienia porządków wyjąłem je i rozłożyłem na dokładnie umytym parkiecie w salonie. Usiadłem na podłodze i zabrałem się do układania ich w chronologicznym porządku. Po prawie godzinie porządkowania ułożyłem je w osiem stosów, każdy rocznik oddzielnie.

Zaparzyłem sobie kawę i zacząłem czytać te gazety. To było niesamowite przeżycie, o którym na pewno kiedyś napiszę więcej, a teraz tylko wspomnę o moim pierwszym wrażeniu. Te artykuły były naprawdę dobre, zarówno pod względem stylu, jak i jakości informacji. Stare, dobre dziennikarstwo.

Chadzam na kiermasze książek. Przeglądając półki ze starymi książkami, można natrafić na tytuły, o których normalnie się nie słyszy. Znalazłem tam kiedyś ponad 400-stronicowy zbiór artykułów prasowych Bolesława Prusa z lat 1875-1900. Tak samo jak w przypadku wspomnianych starych gazet, byłem wprost zachwycony jakością tego, jak kiedyś dziennikarze przekazywali informacje i je komentowali. Prawdziwy kunszt pisarski.

Czytuję współczesne gazety. Wolę czytać drukowaną prasę niż portale internetowe. Dzisiejsza publicystyka nie jest jednak nawet w połowie tak dobra jak ta sprzed ponad stu lat. Tak brzmi moja subiektywna opinia.

Nie byłoby jednak aż tak źle, gdyby ludzie czytali prasę zamiast przeglądać media społecznościowe. Niestety coraz częściej wybierają tą drugą formę przekazu. Artykuł, który przeszedł proces redakcyjny, zawsze będzie lepszy od krótkiej notki z Twittera, mema z Facebooka czy wpisu z popularnego portalu internetowego. A właśnie z takich zdawkowych informacji ludzie dzisiaj czerpią „wiedzę” o świecie. Często są to zwykłe plotki, przeinaczone wypowiedzi lub zwyczajne kłamstwa.

Stajesz się tym, na co przeglądasz

Zostawmy jednak wiadomości z kraju i ze świata. Ogromna część użytkowników Internetu korzysta z mediów społecznościowych, a tam mało kto się sili, by dzielić się informacją. Mamy tam głównie zdjęcia: swojej własnej twarzy, kota, psa, książki, rodziny na wakacjach. Są też cytaty z romantycznym tłem i memy. Reszta to osobiste, zazwyczaj nic nie wnoszące opinie na każdy temat. Coraz trudniej jest w mediach społecznościowych znaleźć wartościowe treści.

Większość to po prostu śmietnik, a statystyczny użytkownik Internetu staje się wszystkożernym zjadaczem śmieci. Wchodzi na Facebooka czy Instagrama po to, by… Najczęściej nie wiadomo właściwie po co.

Statystyczne aktualności (Facebook i Instagram; nie moje – statystyczne). Pies szuka domu. Ładna dziewczyna. Zdjęcia z wakacji. Mem pt. „Miłego dnia”. Ładna para jako tło do cytatu napisanego przez „Anonima”. Przystojny facet i jakiś tekst o prawdziwych mężczyznach napisany przez kobietę. Zdjęcie kolegi robione chyba pralką. Suchar. Ładna dziewczyna. Ładny chłopak. Jeszcze jedna dziewczyna – koleżanka zrobiła sobie makijaż na ślub. Książką otoczona światełkami z choinki. Znajomi się zaręczyli – wszystkiego najlepszego 145 razy. Kolega zmienił status na „wolny”. Koleżanka też. Może on będzie jej 5 chłopakiem, ona jego 3 dziewczyną. Na zawsze razem. Zadbaj o swoją figurę na lato. Kwiaty udostępnione przez ciocię 23 raz w tym tygodniu. Pachy: golić czy nie golić? Ładna dziewczyna. Rząd krytykuje opozycje. Zbyt niskie podatki. Zbyt wysokie podatki. Opozycja krytykuje rzad. Rozmowa polityków. „Ja panu nie przerywałem”. Wszystkie kobiety mają krągłości. Koty do oddania, a w komentarzach dyskusja o sterylizacji i nielegalnych hodowlach. Imigranci. Książka w swetrze, tzn. w otulaczu. Negatywne wieści ze świata. Zdjęcie pary znajomych pt. „Tacy my”, które naprawdę źle wygląda, ale komentujący mówią, że pięknie. Nagłówek o tym, co polityk powiedział, a treść artykułu o tym, że tak naprawdę tego nie powiedział. I tak dalej. I tak codziennie.

Szkoda na to czasu, naprawdę. Ani to dobra rozrywka, ani nic konkretnego się nie dowiadujesz, a dwugodzinna (z przerwami) dyskusja z obcym człowiekiem nie zmieniła jego zdania nawet odrobinę. Lepiej zrobić coś wartościowego. Naprawdę.

Wnioski na Wielki Post

Staram się rozsądnie korzystać z mediów społecznościowych. Pozbyłem się z moich aktualności większości stron i osób, które tylko robią informacyjny śmietnik. Jednak zawsze można korzystać z Internetu jeszcze lepiej i jeszcze bardziej sensownie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s