Polub to, co masz

Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Czy to przysłowie oznacza, że nie powinniśmy dążyć do posiadania czegoś lepszego niż to, co aktualnie mamy?

#9 Posty o poście

Choroba niewdzięczności

Mam taką znajomą, która jest modelowym przykładem zrzędy i niewdzięcznika. Kiedy ją poznałem, inni mówili mi, że nie da się z nią spokojnie rozmawiać, ponieważ zawsze kończy się na tym, że zaczyna narzekać na wszystko. Powiedziałem im, że na pewno da się z nią przyjemnie spędzić czas, tylko trzeba do tego odpowiednio podejść. Spróbowałem. Chciałem im pokazać, że potrafię. Postanowiłem, że będę unikał kontrowersyjnych tematów i porozmawiamy o pogodzie. To było kilka lat temu, kiedy w zimie jeszcze panował prawdziwy mróz. „Zimno ostatnio” – zagadnąłem moją starsza o 15 lat znajomą. Odpowiedziała mi, żebym nie narzekał (i kto to mówi?), bo ona to przeżyła prawdziwe zimy, a nie „jakieś dziesięć stopni na minusie”. Plan się nie udał. Myliłem się. Nie da się z nią spokojnie rozmawiać nawet o pogodzie.

Każdy z nas na pewno zna takie osoby, które zawsze będą niezadowolone, bez względu na to, co posiadają i jakimi otaczają się ludźmi. Tacy ludzie chorują na niewdzięczność. Zawsze będą narzekać na swoją przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Nie ważne, ile uda im się w życiu osiągnąć, i tak będzie im zawsze mało. Wciąż będą zazdrościć i pragnąć więcej. Ta choroba jest na szczęście uleczalna, przy odrobinie chęci ze strony samego chorego.

Stoicyzm jako lekarstwo na narzekanie

Bardzo wiele można by pisać na ten temat, a jest to jedynie moje krótkie rozważanie wielkopostne. Celem stoicyzmu jest opanowanie namiętności, rozumianych jako gwałtowne poruszenia naszej duszy. Dla stoika namiętnością jest nie tylko żądza seksualna, ale też zazdrość, gniew, itp. Stoik nie chce wykorzenić z siebie pragnień, ale chce mieć nad nimi kontrolę.

Seneka stwierdził:

Prawdziwe szczęście polega na tym, by cieszyć się teraźniejszością i czuć się niezależnym od tego, co przyniesie przyszłość.

Seneka

Jak widzimy, stoik chce być człowiekiem prawdziwie wolnym. Nie chce się zamartwiać przyszłością. Nie chcę psuć sobie trwającego dnia myśleniem o dniu następnym. Pragnie być szczęśliwym tu i teraz, zamiast patrzeć na to, co rzekomo musi osiągnąć jutro, by być w pełni zadowolonym z życia.

Jednym ze sposobów stosowanych przez filozofów tego nurtu jako lekarstwo na narzekanie jest praktykowanie wdzięczności. Uleganie namiętności wynika według nich z niezrozumienia natury świata i ludzi. Jedynie umysł może powstrzymać emocje, dlatego należy nauczyć się je oszukiwać.

Wdzięczności można się nauczyć. Można zmusić swój umysł do zauważania dobrych rzeczy, które mamy, przez co odciąga się myśli od poczucia braku. Ja mam w zwyczaju od czasu do czasu siadać w ciszy w filiżanką kawy i zmuszam się do wyliczania rzeczy i ludzi w moim życiu, dzięki którym jestem szczęśliwy. To ćwiczenie wciąga. Polecam. Po takiej sesji mamy nie tylko lepsze samopoczucie, ale przede wszystkim zaczynamy inaczej patrzeć na świat.

Wniosek na Wielki Post

Ileż to jest rzeczy, które fajnie byłoby mieć, każdy z nas może podać długą listę. Nie mam wszystkiego, co lubię. Czy mam czuć się z tego powodu nieszczęśliwy?

Nie mam tego, co lubię, ale uczę się lubić to, co mam. Ćwiczę się w zauważaniu błogosławieństw.

Ale czy to wyklucza pragnienie dążenia do czegoś więcej? Bynajmniej. Wręcz przeciwnie. Jeśli będę umiał się cieszyć z tego, co mam dzisiaj, to jutrzejsze osiągnięcia będą przysłowiową wisienką na torcie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s