Czy władza i pieniądze psują człowieka?

Patrzymy na życie sławnych i wpływowych ludzi. Trudno nie dostrzec ich przerośniętego ego, kulejącej moralności, uzależnień, itp. Wyciągamy z tego najczęściej prosty wniosek, że władza i pieniądze psują ludzi. Ale czy jest to wniosek poprawny? Czy wszyscy znani ludzie są zepsuci? Oczywiście, że nie. Gdyby zatem władza i pieniądze demoralizowały ludzi, wszyscy bogaci i dzierżący władzę byliby niemoralni. Nie są. Znasz średniozamożnych ludzi, którzy stanowią zły przykład postępowania? Zakładam, że znasz nawet wiele takich osób. Nie mają wpływów i góry złota, a pomimo tego są źli. Coś zatem jest nie tak z teorią, że władza i pieniądze są źródłem wszelkiego … Czytaj dalej Czy władza i pieniądze psują człowieka?

Budowanie wewnętrznej warowni

Każdy z nas czuje się czasami osaczony. Nie mam tutaj na myśli realnego zagrożenia w postaci ludzi czyhających na nasze życie. Mówię o sytuacji, w której mamy wrażenie, że wszystko, co dzieje się na zewnątrz nas, sprzysięgło się, aby niszczyć nasz spokój ducha, radość i chęć życia. Ludzie, którzy ciągle od nas czegoś chcą, czekające na nas obowiązki, presja zegarka, osoby spotykane w sklepowych kolejkach. Jesteśmy tym wszystkim zestresowani, podenerwowani i zmęczeni. „Chciałbym gdzieś stąd uciec, zaszyć się w cichej okolicy, z dala od miasta i żyjących w nim ludzi”. Często słyszę takie słowa. Brzmi to tak, jakby wypowiadająca je … Czytaj dalej Budowanie wewnętrznej warowni

Zadbaj o swój czas – wieża z klocków cz. 2

Bez ofiary nie ma korzyści. Jest to prawda znana w religii od dawna. Ale fakt ten nigdy nie był też obcy filozofii. Wiedzieli to mędrcy już w starożytności. Wielu ludzi w dzisiejszym wieku nauki, kojarzy ideę ofiary z wiarą w Boga i przez wzdraga się na samą myśl o niej, przez to tracąc płynące z niej dobra. Mawia się obecnie, że nie można mieć ciastka i zjeść ciastka. Czy to przysłowie nie wyraża idei ofiary? Mówi ono o tym, że w życiu jesteśmy zmuszeni do dokonywania wyborów. Musimy poddawać rzeczy ocenie i wybierać te, które są dla nas korzystniejsze. Nie … Czytaj dalej Zadbaj o swój czas – wieża z klocków cz. 2

Nie patrz na świat przez okno

Należę do ludzi, którzy potrafią cieszyć się zarówno małymi jak i dużymi przyjemnościami. Jestem zadowolony z tego, co w danej chwili mam. W ten sposób zachowuję względną pogodę ducha w czasach trudnych i obfitych. To sztuka, na naukę której poświęciłem już wiele lat i wciąż jest jeszcze wiele do zrozumienia. W niedzielne poranki do szczęścia naprawdę niewiele mi potrzeba. Cisza o wschodzie słońca, relaksujący widok pustych ulic, ciepła kawa grzejąca mi dłonie, w miarę wygodny fotel i lekka lektura – te proste rzeczy dają mi tą spokojną radość, która jest celem każdego stoika, za którego się uważam. Książką, która dzisiaj … Czytaj dalej Nie patrz na świat przez okno

Zadbaj o swój czas – wieża z klocków

We wczorajszym wpisie postawiłem naszemu społeczeństwu diagnozę – cierpimy na chorobliwy brak czasu (naciśnij tutaj, aby go zobaczyć ten wpis). Nie trzeba być szczególnie bystrym, aby dojść do takiego wniosku, a jednak większość z nas nie dostrzega w tym problemu. Przyzwyczajamy się do coraz większego pośpiechu. Na nasze nieszczęście nauczyliśmy się z nim żyć i coraz mniej staramy się, żeby coś z tym zrobić. Wierzę jednak, że w głębi serca każdy z nas pragnie coś zmienić: poświęcić więcej czasu rodzinie i przyjaciołom, nauczyć się czegoś nowego (np. języka obcego), zacząć uprawiać sport, itd. Najczęstszą wymówką jest brak czasu. Wyobraźmy sobie … Czytaj dalej Zadbaj o swój czas – wieża z klocków

Chorobliwy brak czasu

Lubię czytać stare książki lub takie, które opowiadają o minionych epokach. Zastanawiam się, jak żyli wtedy ludzie, jak wyglądała ich codzienność. Tym, co rzuca mi się w oczy jest fakt, że czas płyną dla nich wolniej. Wygląda na to, że nie jest to jedynie fikcja literacka, ponieważ moi dziadkowie, którzy urodzili się jeszcze przed II wojną światową, potwierdzają to. Cywilizacja dała nam wiele udogodnień. Mamy wodę w kranie. Nie musimy po nią każdorazowo iść do studni i podgrzewać na kuchni węglowej. A przecież w tej kuchni również trzeba było napalić. Teraz mamy gazowe i elektryczne kuchenki. Dysponujemy również kuchenkami mikrofalowymi … Czytaj dalej Chorobliwy brak czasu

Unikatowość a różnorodność

Na początku tego wpisu, a jest to już dziesiąty na tym blogu, chciałbym podziękować wszystkim czytelnikom za pilne czytanie, za uwagi i ciepłe słowa. Mam nadzieję, że Wasze grono będzie się stale powiększać i zbudujemy wokół tego bloga wyjątkową społeczność. Bardzo dużo mówi się dzisiaj o indywidualizmie. Zachęca się do tolerancji dla inności. Świat szczyci się różnorodnością. Ale czy rzeczywiście idziemy w tym względzie we właściwym kierunku? Inność poszczególnych jednostek daje nam różnorodność w społeczeństwie. W ten sposób mamy kolorowy świat i niektórzy zdają się cieszyć z takiego stanu rzeczy. Osiągamy krok po kroku cel, który jest szczytny jedynie z … Czytaj dalej Unikatowość a różnorodność

Jaki masz talent?

Biorę łyk porannej kawy, zamykam oczy, smakuję ją powoli i zabieram się do pisania do Was. Spójrz na pytanie w tytule wpisu. Zauważ, że ja nie pytam, czy posiadasz jakikolwiek talent. Pytam, jaki to talent. Co pozwala mi na zadanie tak sformułowanego pytania? Tym czymś jest pewność, że każdy z nas bez wyjątku jest utalentowany. Rodzimy się z unikalnym DNA i liniami papilarnymi. Od pierwszego dnia na tej ziemi jesteśmy wyjątkowi w swoim rodzaju. Każdy z nas ma innych rodziców, inne otoczenie, które również wpływa na to, kim jesteśmy. Poznajemy świat. Patrzymy na niego każdy na swój sposób. Później idziemy … Czytaj dalej Jaki masz talent?

Spiesz się powoli

Tytułowe przysłowie pochodzi z łacińskiego „festina lente”, które oznacza dokładnie to samo, co polska wersja. Mądrość zawarta w tych słowach jest zatem tak samo stara jak cywilizacja łacińska, a jej źródła sięgają zapewne jeszcze głębiej w przeszłość.  Treść tego powiedzenia wydaje się być wewnętrznie sprzeczna. W paradoksach bardzo często znajdują się głębokie prawdy, jednak aby je wyłuskać, trzeba zdobyć się na intelektualny wysiłek. To zdanie zmusza nas, aby nad nim się pochylić i oddać się zadumie. To co w końcu? Mam się spieszyć, czy nie spieszyć? Mniej więcej w czasach pozytywizmu staliśmy się zerojedynkowi. Tak jest po dziś dzień. Coś … Czytaj dalej Spiesz się powoli

Jak wykorzystujesz krótkie chwile przerwy?

Zaczął się tydzień roboczy. Myślę, że część z nas jeszcze nie jest gotowa i krząta się po mieszkaniu przed wyjściem do pracy. Inni już dawno są na stanowisku. Mam nadzieję, że macie naładowane baterie i jesteście przygotowani na nowe wyzwania. Rzadko pracujemy tak, że przez 8 godzin nie możemy oderwać się od obowiązków zawodowych choćby na chwilę. Krótkich przerw jest kilka w ciągu dnia. Załóżmy, że macie 6 przerw po 5 minut, co daje łącznie pół godziny czasu do naszej dyspozycji. To z kolei daje dwie i pół godziny w tygodniu i 10 godzin w tygodniu, przy założeniu, że jesteśmy … Czytaj dalej Jak wykorzystujesz krótkie chwile przerwy?